| Serce polskiego designu
Śląsk – kojarzony do niedawna głównie z opuszczonymi kopalniami – dzięki Funduszom Europejskim staje się zagłębiem polskiego designu. To zasługa wzorcowej współpracy i konsekwencji ludzi z wyobraźnią.
W Cieszynie nadal czuje się klimat monarchii austro-węgierskiej. Miasto przecięte na pół w 1920 roku, po wejściu Polski i Czech do Unii Europejskiej na nowo zrasta się w całość. Wystarczy przekroczyć most na granicznej Olzie przepływającej przez centrum, by znaleźć się w czeskim Cieszynie na ulicy Hlawnej (czyli Głównej). Ludzie są tutaj dwujęzyczni, podobnie jak tabliczki z nazwami ulic i sklepów. Po czeskiej stronie pojawił się ostatnio trzeci język – za sprawą licznie osiadłych tu Wietnamczyków. Jeśli chcemy coś zjeść, mamy do wyboru kuchnię śląską i austro-węgierską lub czeską (knedliczki!) i wietnamską u sąsiadów. Unia Europejska nie tylko pozwoliła na scalenie miasta, ale też współfinansuje jego rozwój. Dzięki Funduszom Europejskim pięć lat temu powstało tutaj centrum polskiego designu – Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości. – Latem 2000 roku siedzieliśmy z grupą przyjaciół nad czekoladowym ciastem i zastanawialiśmy się, co zrobić z Zamkiem. Był w runie, a miasto i województwo szukały nowych pomysłów na projekty prorozwojowe – wspomina Ewa Gołębiowska, dyrektor Śląskiego Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości. – Mówiliśmy o designie, rzemiośle i sztuce współczesnej, o niezwykłym położeniu Cieszyna i roli zamku w jego wizerunku. Z tej burzy mózgów narodził się pomysł stworzenia miejsca, w którym sztuka łączyłaby się z biznesem, a design z przedsiębiorczością.
Najpierw powstało Centrum Przedsiębiorczości, potem „Śląska sieć na rzecz wzornictwa” współfinansowana z Funduszy Europejskich, a wszystko to w zrewitalizowanym gmaszysku. Cele Sieci zostały osiągnięte. Konsekwentna promocja najlepszych praktyk w ważnych dla regionu branżach zmieniła świadomość producentów, którzy coraz częściej zgłaszają potrzebę skorzystania z usług projektantów. W kojarzeniu partnerów pomaga komputerowa baza danych, z której korzystają firmy poszukujące projektanta oraz projektanci poszukujący specjalistycznych usług i nowych materiałów. Na wystawy i konkursy przyjeżdżają nad Olzę projektanci i przedsiębiorcy z całej Polski.
W ciągu jednego roku w miejscu dawnej oranżerii wybudowano Centrum Przedsiębiorczości oraz wyremontowano i zaadaptowano do nowych celów część zamku i sąsiedni budynek mieszkalny (koszt: 12 milionów zł, z czego 75 procent z Funduszy Europejskich). Od 2005 roku budynek funkcjonuje jako miejsce, w którym spotykają się design, tradycja i biznes, a jego głównym celem jest wykorzystanie potencjału projektantów dla pobudzenia rozwoju gospodarczego Śląska.
– Zamek wspiera rozwój przedsiębiorczości, zwłaszcza innowacyjny, promuje i pomaga wdrażać wzornictwo oraz nowe technologie. Bardzo ważna jest też dla nas ochrona i popularyzacja rzemiosła artystycznego i ginących zawodów. Przede wszystkim jednak gmach to miejsce licznych wystaw, konferencji i szkoleń w zakresie designu, również międzynarodowych – wyjaśnia Ewa Gołębiowska, dziś jedna z najbardziej znanych w Polsce promotorek wzornictwa.
Design na żywo
Widok z tarasu zamkowego na rzekę i miasto jest imponujący, zachwyca też przyzamkowy park ze starymi drzewami. W przeobrażonych wnętrzach turyści od razu znajdą klubokawiarnię PRESSO, zwyciężczynię konkursu „Polska Pięknieje” (2008). To niezwykłe miejsce, w którym każdy szczegół, mebel i drobiazg jest dziełem znanego projektanta – galeria wzornictwa na żywo. Potem kolej na intrygującą, piątą już wystawę prac laureatów konkursu „Śląska Rzecz”, który wyróżnia najlepsze wdrożenia wzornictwa przemysłowego oraz lokalne grafiki. To nowe, zaskakujące pomysły na rzeczy zwykłe i codzienne – krzesło, dywan, wózek dziecięcy, strój sportowy, książkę czy świnkę-skarbonkę. Gdyż design, zwany również wzornictwem, to sztuka projektowania przedmiotów zarazem pięknych i funkcjonalnych.
– Kiedy zaczynaliśmy, wszystko było wielką niewiadomą, a pomysł niepewny jak ruletka. W środowisku projektantów nikt mnie nie znał. Teraz firmy same dzwonią i pytają, kiedy następny konkurs i wystawa. Spełniło się nasze marzenie, polski design trafia pod polskie strzechy – cieszy się Ewa Gołębiowska.
W bliskim sąsiedztwie klubokawiarni ulokowano wystawę dla najmłodszych „Do wyboru, do koloru” (czynna do 5 września). Znajdują się tu różnokolorowe pomieszczenia, które dzieci mogą dowolnie aranżować, przestawiając meble i obiekty zaprojektowane przez znanych projektantów oraz designerów firmy Ikea. Dzięki temu mali kreatorzy wnętrz poznają sekrety barw oraz zasady ich łączenia.
Wędrując przez park, dotrzemy na dziedziniec zamkowy, gdzie orzeźwi nas podświetlana fontanna o bardzo prostych, nowoczesnych kształtach, a także relaksująca wizyta w Herbaciarni w zamkowych podziemiach.
Dolce vita i nowe życie
A już wkrótce wystawa „La dolce REvita” zaprezentuje design w przestrzeni publicznej, skoncentrowany na procesach rewitalizacji regionów, miast i dzielnic. Europejscy projektanci pokażą, w jaki sposób można przekształcać tereny poprzemysłowe oraz zaniedbane części miast w atrakcyjne, pulsujące życiem miejsca, zachowując przy tym ich historię i tożsamość. Ekspozycję będzie można oglądać od 13 sierpnia do 10 października. Jest ona częścią projektu „Revita Silesia”, realizowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego wraz ze Śląskim Zamkiem Sztuki i Przedsiębiorczości.
Julia Hoffmann
| Projekt |
Śląska sieć na rzecz wzornictwa
|
| Projektodawca |
miasto Cieszyn |
| Lokalizacja |
Cieszyn, województwo śląskie |
| Program |
ZPORR, działanie 2.6 „Regionalne strategie innowacyjne i transfer wiedzy” |
| Dofinansowanie |
840 tys. zł |
Projekt „Śląska sieć na rzecz wzornictwa” otrzymał nominację w I edycji konkursu
„Polska Pięknieje – 7 Cudów Unijnych Funduszy” w kategorii „Wydarzenie”, 2008 r. |
Klubokawiarnia „Design Alive! żywa galeria designu” otrzymała nagrodę w I edycji konkursu
„Polska Pięknieje – 7 Cudów Unijnych Funduszy” w kategorii „Produkt promocyjny”, 2008 r. |
| |